|
16.02.2005. |
|
Zdaniem klimatologa dr Kazimierza Rabskiego Łeba to unikalne miejsce i
jedyne na polskim wybrzeżu leżące w wyjątkowo zdrowotnej strefie
klimatycznej. Z Łeby nie da się uczynić Wysp Kanaryjskich czy
kurortów Lazurowego Wybrzeża - powiedział dr K. Rabski - za
to można zrobić więcej.
Tym bardziej, że w ciągu ostatnich 15 lat jakość wód Bałtyku
znacznie
się poprawiła, a tym samym klimat Łeby i okolic zwiększył swą
bodźcowość. Powoduje ona pozytywne reagowanie ludzkiego organizmu i
poprawę samopoczucia. Dzięki takim specyficznym właściwościom
klimatycznym, jak zawartość soli i jodu w powietrzu, duże
nasłonecznienie i duża dynamika zmian atmosferycznych sprawia, że na
przykład półgodzinny spacer plażą pod silny wiatr daje
więcej niż dwie,
trzy godziny w siłowni. W sumie bodźcowość łebskiego klimatu jest
bardziej stymulująca niż na Wyspach Kanaryjskich.
Nasłonecznienie
miasta i
pobliskich okolic jest o 45% większe niż np. na Śląsku. Przy czym duża,
bo koło 85% zawartość kwarcu w piasku, powoduje lepsze niż gdzie
indziej odbijanie światła słonecznego, które z kolei jest
lepiej
asymilowane prze ludzki organizm.
Wiatr
wiejący w Łebie (tylko 6
dni ciszy w ciągu roku) zwiększa dynamikę zmian atmosferycznych,
powoduje większe falowanie morza, fale załamujące się na piaszczystych,
przybrzeżnych rowach rozpylają w powietrzu sól i jod, czyli
uruchamiają
naturalny inhalator dróg oddechowych (wskazane wiosenno -
jesienno -
zimowe spacery przy silnym wietrze).
Mozaikowość
i bodźcowość
klimatu to określenia, które dr Rabski proponuje
popularyzować i
włączać do oferty Łeby. Mozaikowość jest wynikiem częstych zmian w
strefie przybrzeżnej gdzie występują piaszczyste mierzeje. Powiew
chłodnego wiatru nie mającego na ogół naturalnych
przeszkód (Jeziora
Łebsko i Sarbsko), a do tego jakby filtrowanego przez naturalne i
chronione otoczenie (lasy sosnowe) .natrafia na nagrzane jak piec wydmy
Słowińskiego Parku Narodowego. Wytwarza się wówczas lokalna
różnica
ciśnień między morzem i lądem, którą możemy odczuć jako
powiew
przyjemnej bryzy morskiej (zdaniem dr Rabskiego nie ma lepszej bryzy
jak w Łebie?) . Tych, którzy nie mają przeciwwskazań
lekarskich, takie
zmiany uodporniają.
Bodźcowość
naszego klimatu
uważana też za lepszą niż "na Kanarach", służy poprawie naszego
ogólnego samopoczucia i komfortu życia. Oprócz
wspomnianej już
zwiększonej emisji leczniczych związków soli i jodu,
działania odbitych
promieni słonecznych, pozytywne bodźce wywołuje także spokój
naszego
krajobrazu.
Zdaniem lekarza rodzinnego Rudolfa Greczko, w Łebie można leczyć przede
wszystkim schorzenia przewlekłe, nawracające, związane z obniżoną
odpornością organizmu.
- My nie doceniamy tego, co jest aktywną i mądrą pracą nad własną
odpornością, niekoniecznie przy pomocy szczepionek i ziół,
ale przy
pomocy bodźcowego działania klimatu – powiedział.
Według niego, poza sezonowe pobyty nad morzem w sposób
znaczący podnoszą odporność człowieka.
- Dziwię się, że matka z dzieckiem chorym, przyjeżdża do Łeby w środku
lipca. To mija się z celem. Nie ma wartości zdrowotnej-uważa R.
Greczko. W swoim wystąpieniu dr Greczko przypomniał nam, że od roku
1974 miasto Łeba należy do obszarów specjalnie chronionych
(Rozporządzenie Rady Ministrów).
Zarządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej został zatwierdzony
profil leczniczy dla miasta Łeby obejmujący choroby układu oddechowego,
choroby układu wydzielania wewnętrznego i przemiany materii oraz
choroby narządu ruchu i reumatyczne.
Mamy nadzieję, że przekazane informacje w powyższym tekście
wykorzystacie Państwo do wzbogacenia swojej oferty wypoczynkowej w
Łebie i namawiając turystę do odwiedzenia naszego miasteczka położycie
szczególny nacisk na jego walory lecznicze w okresie
pozasezonowym.
Życzymy udanego sezonu, nie tylko letniego! |